IZOLACJA SPOŁECZNA – ZMINIMALIZUJ JEJ SKUTKI

Izolacja społeczna stała się częścią naszej codzienności. Pomimo, że w pewnych okresach trochę luzowano obostrzenia lub scenariusz życia miał być choć trochę podobny do czasu przeszłego, izolacja towarzyszy nam niezmiennie dłuższy czas. Jak negatywny efekt niesie dla jednostek w imię dobra wyższego wiemy już na własnej skórze.

Najbardziej dotknięte jej skutkami są dzieci, osoby starsze i osoby samotne. Życie w przeświadczeniu, że drugi człowiek może być potencjalnym zagrożeniem zmienia perspektywę postrzegania siebie nawzajem w społeczeństwie. Wierne przyswajanie informacji, jakie podają nam różne media (co media to całkiem inna rzeczywistość) wprowadza chroniczny stan niepokoju i dezorientacji. Przedłużany czas izolacji społecznej sprawia, że zaczynamy tracić nadzieję na normalność. W dłuższej perspektywie wiemy, że za rogiem czai się nerwica, depresja, kieliszek po cichu dla uspokojenia, gdy dzieci zasną, awantury, bo nasze nerwy są już na granicy wytrzymałości…

Tylko oddech wiosny, która idzie wielkimi krokami rozmywa troszkę te czarne chmury przesuwające się po nieboskłonie naszych dni..

Co możemy zrobić, by zminimalizować skutki tego negatywnego zjawiska?

KROK 1 – ODETNIJ NEGATYWNY NURT INFORMACYJNY

Część z nas praktykuje takie działanie już od dłuższego czasu. Tak jak wspomniałam wcześniej, podawane do informacji publicznej „fakty” różnią się w zależności od medium. To wszystko, co dociera do nas za ich pośrednictwem nie napawa spokojem, a nawet jeśli twierdzimy, że wysłuchiwany codziennie negatywny przekaz nie ma wpływu na odczuwany przez nas spokój, to ośmielę się stwierdzić, że jesteśmy w błędzie. To swoiste napięcie pojawia się podprogowo co oznacza, że przez większość czasu sobie go nie uświadamiamy. Ujawnia się w sytuacjach, które zaburzają nasz komfort psychiczny czy fizyczny i wtedy szybciej niż zwykle reagujemy nerwowo, irytacją czy złością. Dlatego wszelkie bodźce, które mają na ciebie negatywny wpływ powinny być maksymalnie obniżone.

KROK 2 – NIE REZYGNUJ Z RELACJI

Izolacja społeczna wymusza na nas samotność. Wiadomo, że czasem każdy człowiek potrzebuje pobyć sam na sam z własnymi myślami. Sytuacja się zmienia, gdy ta samotność jest narzucona z góry. Jesteśmy stworzeni do życia w społeczności, a jak wskazują dość liczne badania przeprowadzone w tym temacie, długotrwały stan przebywania bez innych osób wpływa na szereg zmian dotyczącej całościowego funkcjonowania jednostki. Przez brak naturalnych relacji i bodźców płynących ze środowiska nasze kompetencje społeczne ulegają zubożeniu. Nieraz dopada nas apatia i brak chęci do podtrzymywania kontaktów wynikająca z przedłużającej się samotności. Zaczynają się stany depresyjne, lękowe itd.

Jeśli jesteś z rodziną, która mieszka razem z Tobą to jeszcze pół biedy. Jest się do kogo przytulić, można zaangażować się we wspólne czynności itd. Gorzej mają osoby samotne, które czas izolacji dotyka ze zdwojoną siłą. Dlatego rozejrzyjmy się wokół. Może ktoś z naszych znajomych, sąsiadów nie ma tyle szczęścia, co my i jest skazany na własne cztery ściany. Nawet krótki sms z treścią, że jesteśmy obok i myślimy o kimś wiele potrafi zdziałać. Ważna jest również forma kontaktu. Gdzie tylko jest to możliwe organizujmy wideo rozmowy. Komunikacja to nie tylko słyszany głos z telefonu, to mimika, gesty, uśmiech, które dla zdrowego funkcjonowania naszej głowy są bardzo istotne.

KROK 3 – ROZEJRZYJ SIĘ WOKÓŁ

O tym by mieć na uwadze starszego sąsiada, który sam nie zrobi zakupów z różnych przyczyn była mowa już nie w jednym przekazie medialnym. I część z nas pomaga przy okazji swoich zakupów itp. By nie siedzieć i snuć katastroficzne wizje możesz włączyć się w działanie charytatywne, społeczne, pomocowe. W Internecie masz wachlarz możliwości. Wystarczy tylko się rozejrzeć. Gdy sądzisz, że twój świat się rozpadł to zwróć uwagę, że niektórzy mają jeszcze gorzej. Takim działaniem zyskujesz podwójnie. Raz – pomagasz komuś, kto tego potrzebuje, dwa – pomagasz sobie, odwracając uwagę od swoich trudności i problemów. Kolejną zaletą jest nabranie dystansu, który podczas takiego działania przychodzi naturalnie. Odwrócenie chociaż na parę chwil myśli od siebie samego pozwala odetchnąć i zebrać siły ponownie.

KROK 4 – MATKO NATURO KOCHAM CIĘ!

Te osoby, które mnie znają bądź czytają moje artykuły dość regularnie na pewno zdążyli zauważyć, że jestem zakochana w przyrodzie. O jej zbawiennym wpływie na duszę i ciało mogłabym mówić godzinami. Tęsknię do niej, dlatego tak lubię spędzać czas na świeżym powietrzu. Nic tak nie ładuje akumulatorów jak Matka Ziemia. Jesteśmy jej częścią i dlatego każdy powrót i zbliżenie się do niej sprawia, że organizm odpoczywa, odpręża się, a my zaczynamy dostrzegać kolory w naszym życiu. W tym temacie czas nam sprzyja, bo wiosna rozsiewa swój czar. Nie rezygnujmy z wypadów za miasto, by pospacerować po leśnych duktach, popatrzeć na taflę jeziora czy posłuchać dźwięków natury. To lek na wiele schorzeń duszy i ciała..

KROK 5 – DBAJ O SIEBIE

Podczas izolacji człowiek przechodzi różne fazy nastawienia do siebie i do świata. Może pojawić się apatia i brak chęci do podtrzymywania kontaktu. Poczucie własnej wartości maleje, a do głowy przychodzą myśli typu nic nie osiągnąłem w życiu, nie jestem nic wart. Przez izolację nie jesteśmy w stanie skonfrontować naszych schematyzacji z innymi, bo podstawowa potrzeba emocjonalna – bliskość – zostaje zaburzona. Negatywne nastawienie do wszystkiego, co nas otacza osłabia działanie układu immunologicznego, który ma nas chronić. Dlatego ważne jest, by często przypominać sobie maksymę „nikt tak nie zadba o mnie, jak ja sam”. Starajmy się zdrowo odżywiać, relaksować, utrzymywać kontakt z innymi. Przestańmy odkładać w końcu czas na aktywność fizyczną. Nie czekaj na jutro, które może nigdy nie nadejść. Żyjesz tu i teraz, a narzędzia jakich potrzebujesz, by to życie nie było udręką są w twoich rękach. Tylko nie bój się ich użyć..

 

Pozdrawiam, Ewa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *